Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
31 postów 1977 komentarzy

Prawda jest gwarancją wolności

Moje komentarze

  • @bez kropki 21:03:14
    Nie tylko ja tak uważam. Współczesne wycieczkowce zatraciły wygląd normalnego statku. Podobno współcześni pasażerowie życzą sobie przy kabinie baloniku i tak buduje się te statki. To pomieszanie centrum rozrywki z blokiem mieszkalnym tyle, że to pływa. Wiele osób to zadowala, a inni mają do wyboru jachty wycieczkowe. Pzdr
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @Jasiek 17:14:55
    Jak patrzę na te wycieczkowce to widzę bloki mieszkalne na wodzie. Jakoś umyka mi magia, która jest gdzieś na tych starszych statkach. Bo te wcześniejsze wyglądały jak statki. Kiedy byłam mała znajoma mamy opowiadała o podróży "Batorym" do Stanów Zjednoczonych. Zapamiętałam tę opowieść jak bajkę.

    https://polska-org.pl/foto/7740/MS_Batory_Gdynia_7740023.jpg
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @Jasiek 17:06:04
    Gdzieś czytałam, że samoloty są nadmiernie obciążone, bo przewożą złoto.
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @Jasiek 06:55:20
    https://4.bp.blogspot.com/-KZLuZtKClaQ/UGHNyG2J_lI/AAAAAAAAAVU/CXnuRiqedRw/s1600/wielkosci+statkow-czarne-titanic-ge-z+linia.jpg

    Ten rysunek zrobiłam parę lat temu. Są już większe wycieczkowce klasy Oasis.
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @Jasiek 06:55:20
    https://3.bp.blogspot.com/-vA6yvICARk4/UDVe2Wy-0LI/AAAAAAAAAUQ/eY0Jl6N2haM/s1600/titanic+i+inne+budowle-ostateczny-metry.jpg
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @Jasiek 00:00:12
    Dziękuję. Fajny samolot, on już chyba jeśli się nie mylę był w Polsce.
    108. rocznica zatonięcia "Titanica"
  • @interesariusz z PL 18:46:53
    Właśnie. A historia "Titanica" jest chodliwa. Co jakiś czas pojawiają się "nowe teorie", które już się wcześniej pojawiły. Z tych dawnych katastrof statków jest to najlepiej udokumentowana katastrofa. A dlaczego była taka znana? Na pewno w obecnej dobie przyczynił się do tego film Camerona, a poza tym sama w sobie niesie wielki dramatyzm. Gdyby w naszych czasach zdarzyła się podobna katastrofa, w której zginęło tylu znanych ludzi, miliarderów to wiele zdarzeń, sytuacji odwoływałoby się do tej katastrofy.

    Nie zgodziłabym się z twierdzeniem, że prawda nikogo nie interesuje. W przypadku katastrofy "Titanica" wiele osób chciało się dowiedzieć jak to było naprawdę. Bo katastrofa tego statku była tajemnicza. W skrócie można powiedzieć jakby wszystko się sprzysięgło, aby uległ katastrofie. W dobie Internetu możemy to prześledzić. Zajmują się tym instytucje, badacze i hobbyści. Ostatnimi czasy historyk Tim Maltin na podstawie swoich badań ustalił, że w dniu i miejscu katastrofy panowały idealne warunki klimatyczne do powstania mirażu. A to by wyjaśniało dlaczego marynarze na bocianim gnieździe tak późno zobaczyli górę lodową, dlaczego statek "Californian" źle odczytywał sygnały Morse'a nadawane z "Titanica" itd.
    Titanic 1912 i Smoleńsk 2010 – podobna myśl, ta sama ręka…?
  • Jedna wspólna sprawa dotycząca obu katastrof...
    ... to że dwie komisje badały katastrofę "Titanica": amerykańska i brytyjska. Komisja Senatu USA zaczęła obrady jako pierwsza, a brytyjska komisja Izby Handlu była sędzią we własnej sprawie, bowiem do niej należało dopuszczanie statków do służby na morzu. Podobnie było w sprawie katastrofy smoleńskiej.

    Zamiana statków czyli "Titanic" na "Olympica" nie mogła zostać zrealizowana tak, aby nikt tego nie zauważył. Poza tym fizycznie nie byłoby to możliwe, a oba statki nie były identyczne. W teorii zamiany podkreśla się, że zamiana nastąpiła po kolizji z "Hawke", czyli w 1911 roku i było to związane z bardzo wysoką kwotą uszkodzenia "Olympica" po tej kolizji. A ta kwota jak ustalił sąd wynosiła 125 tys. $. Koncern JP Morgana chciał za nią 750 tys. $, ale przegrał sprawę. Jednak to nie zaszkodziło interesom JP Morgana.

    Zdjęcie przedstawiające "Olympica" i "Titanica", które często jest publikowane (tutaj też) jako uwiarygodnienie tej zamiany było zrobione w 1912 roku, a kolizja między "Olympicem" a "Hawke" wydarzyła się w 1911 roku. To zdjęcie przedstawiające dwa statki zostało zrobione, kiedy "Olympic" był w naprawie po utracie śmigła.

    "Titanic" według cen z 1912 roku był wart 15 mln $. Ubezpieczenie statku to 5 mln $.
    Titanic 1912 i Smoleńsk 2010 – podobna myśl, ta sama ręka…?
  • Tężnia w Dębowcu
    W latach osiemdziesiątych XX wieku przeczytałam w gazecie "Dziennik Zachodni" (poczytna gazeta na Śląsku), że w Dębowcu występują źródła solanki. Te źródła są najlepsze w Polsce, jednak mało się o nich pisze, czy je wykorzystuje. Pisano, że zamiast jechać ze Sląska nad morze wystarczy krótsza wycieczka do Dębowca, a nawdycha się człowiek tyle samo jodu co nad Bałtykiem. Takie są unikalne te źródła.
    No i Dębowiec ma swoją tężnię ze swoich wód solankowych.
    https://www.debowiec.cieszyn.pl/teznia-solankowa.html
    Tężnie w Polsce
  • @Oscar 11:43:46
    "Przed wojną Hitler nie był jeszcze zbrodniarzem wojenny był człowiekiem który dał Niemcom pracę, bezpieczeństwo socjalne, godność, autostrady, Volkswagena...perspektywę lepszego życia... i wiarę w wyższość Niemców nad innymi Narodami... popartą widocznym skokowym rozwojem gospodarczym.
    Taki przywódca będzie uwielbiany przez każdy Naród.
    (Polska mesjaszem Narodów .. to podobna koncepcja...tylko nie poparta widocznymi sukcesami gospodarczymi). I to nic złego .. to bardzo dobrze.. o ile to nie przerodzi się w agresje i nienawiść do innych "gorszych" Narodów... a u Hitlera , Gebbelsa a za nimi u Niemców tak się stało.. i Niemcy stali się zbrodniarzami napadającymi inne narody w imię swojej wielkości."

    Dlatego nie wolno nam o tym zapominać, bo jak wiadomo historia kołem się toczy.
    Portowa agencja towarzyska wita radośnie Wehrmacht.
  • @Husky 07:16:03
    "Moja głowa nie potrafi już tego ogarnąć! A.Dulkiewicz zapowiedziała, że zwróci się do zagranicy o pomoc w anulowaniu podpisanej przez PAD specustawy, pozwalającej na wybudowanie muzeum Westerplatte i II wojny światowej.
    Kogo w końcu ona reprezentuje? Jasno, krótko i konkretnie!"

    Jak to kogo? A komu zależy, aby wymazać wszystko co negatywne w czasie II wojny światowej? Już wiemy, że II wojnę światową rozpętała jakaś garstka nazistów, a nie Niemcy.

    A mnie się przypomina historia jaką opowiadała mi mama. Przed II. WŚ sąsiadem ich był Niemiec, mieszkał w Polsce od lat. Czy ożenił się z Polką, czy go do tego zmusiły interesy, nie pamiętam. Był to bardzo porządny, lubiany przez lokalną społeczność człowiek. Jak Hitler doszedł do władzy to krytykował jego działania. Jeszcze przed wojną pojechał w sprawach interesów do Berlina, gdzie ktoś z jego znajomych zaciągnął go na wiec, na którym przemawiał Hitler. Do domu wrócił nie ten sam człowiek, stał się zagorzałym hitlerowcem. Jakie były jego dalsze losy, nie wiem, bo mama wyprowadziła się z tego miasta. Pamiętam jak mama to często wspominała, że to takie dziwne, aby porządny człowiek nagle stał się zupełnie kimś innym i nie docierały do niego żadne argumenty. Z tego co on opowiadał mamie o swoim pobycie w Berlinie to poparcie mieszkańców miasta dla Hitlera było powszechne i berlińczyków nikt do tego nie zmuszał, robili to z własnej woli.
    Portowa agencja towarzyska wita radośnie Wehrmacht.
  • To jakieś upiorne przesłanie
    Według wcześniejszego wpisu prezydent Gdańska mam radośnie świętować 1 września 1939 roku, rozpoczęcie II. wojny światowej dzięki której straciłam 2 dziadków, 4 wujków. Ciotka dzięki pobytowi w obozie koncentracyjnym w Ravensbruck została wojenną inwalidką I. klasy, wujek spędził 10 lat w gułagu za kołem polarnym, rodzina matki straciła dom. Jakoś nie udaje mi się wykrzesać choćby iskry radości z tego powodu.
    Portowa agencja towarzyska wita radośnie Wehrmacht.
  • Czytałam autobiografię Kuby Rozpruwacza
    James Willoughby Carnac przyznaje, że był seryjnym mordercą o przezwisku Kuba Rozpruwacz. To pamiętnik osoby, która rzekomo miała być Kubą Rozpruwaczem i mordować kobiety w 1888 roku. Książka została podzielona na trzy części, kolejno opisujące młodość Kuby Rozpruwacza, jego zbrodnie oraz okres, w którym zaprzestał mordować.
    Podobno ten pamiętnik został odnaleziony na początku XX wieku wśród jakiś starych rzeczy jakie odziedziczył spadkobierca. Jak stwierdzili specjaliści ostatnia część jest dopisana przez inną osobę. Co do czasu powstania pamiętnika to stwierdzono, że są to czasy końca XIX wieku.

    Czytałam ją jakiś czas temu. To trudne dzieciństwo spowodowało skrzywienia psychiczne Jamesa Carnaca, a może cierpiał na chorobę psychiczną. Zabójstwa planował niezwykle dokładnie, był studentem medycyny. Nie chciał przestać mordować, ale po ostatnim morderstwie wpadł pod powóz wskutek czego odjęto mu nogę i stał się kaleką. Nie mógł już mordować, więc pędził w jakimś pensjonacie żywot rentiera. Jego śmierć, a raczej splot wypadków w trzeciej części książki jest nieprawdopodobna, ale czy życie nie pisze niesamowitych historii?
    Kuba Rozpruwacz był Polakiem? "Co za naród..."
  • Powstanie było wyborem ludzi tamtych lat, a nam nic do ich wyborów
    O zasadność Powstania zapytałam jego uczestniczkę, a moją nieżyjącą już ciotkę. Pytałam czy warto było skoro mogła zginąć w powstaniu, a później wywieziono ją do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, gdzie miano zlikwidować więźniarki pod koniec wojny. Nie zginęły dzięki wstawiennictwu szwedzkiego hrabiego i przetransportowano je do Szwecji. Ciotka została inwalidką wojenną I. klasy.

    Co mi powiedziała. Warto było ponieść te wszystkie konsekwencje. Powiedziała mi, że powstanie i tak by wybuchło, więc nie ma co negować nieuniknionego. Powiedziała, że ja tego nigdy nie zrozumiem, bo nie mogę sobie nawet wyobrazić jakie było życie w okupowanej Warszawie. A ilu ludzi Niemcy zabili? Ona była mężatką tylko parę lat, Niemcy zabili jej męża. Wśród jej znajomych każdy miał taką stratę. Nigdy tego nie zrozumiesz -- mówiła, nie zrozumiesz, że lepiej poświęcić swoje życie niż dalej tak żyć. Te dni powstania warszawskiego ona postrzegała jako coś pięknego. Gdy zaoponowałam, że przecież było bardzo ciężko to z uśmiechem powiedziała, że to nic, bo wtedy byliśmy wolni.

    Teraz, po latach patrzymy na wszystko z perspektywy czasu i wiemy jak potoczyły się losy świata. Dlatego więcej wiemy. Czy dzisiaj w odniesieniu do światowej polityki też jesteśmy tacy mądrzy?

    Pisze się, że przez Powstanie Warszawa legła w gruzach. A mnie się przypomniało takie powiedzenie, że "po nas choćby potop". A to już przerabialiśmy gdy Rosjanie spalili Moskwę przed wejściem Napoleona.

    http://2.bp.blogspot.com/-qGwac9rJBW4/UBlW4FevAtI/AAAAAAAABJs/QtCUmwKesLc/s1600/powstanie+warszawskie+2012-800.jpg
    Sierpniowy zryw Warszawy i Polaków oraz kilka refleksji...
  • Mogłabym powiedzieć, że to moja historia
    Przez całe dzieciństwo chciałam być chłopcem. Tak też się zachowywałam. Miałam paczkę kolegów i chłopięce zabawy. Nie miałam żadnej lalki, nie bawiłam się z żadną dziewczynką. Bez przerwy narzekałam, że nie chcę być dziewczynką, chcę być chłopcem. Miałam całą kolekcję ciężarówek, bowiem w przyszłości marzyłam aby być kierowcą ciężarówki. Na imię wtedy miałam Jasiu, tak się przedstawiałam. Nie znosiłam sukienek, jak tylko się dało to chodziłam w spodniach. Wtedy mówiono na mnie chłopczyca. Rodzicie nie mieli z tym problemu, bowiem nie było czegoś takiego jak zmiana płci. Nikt nie robił mi wyrzutów w mojej rodzinie, że zachowuję się jak chłopczyca. W klasie akceptowano, że trzymam się z chłopcami, a nie z dziewczynkami. A to mi przeszło jak ręką odjął w czasie dojrzewania. Chyba to była 6 klasa podstawówki. Całkowicie się zmieniłam i już NIGDY nie marzyłam, aby być chłopcem. Dlatego uważam, że w tej sprawie można decydować dopiero jak się jest dojrzałym człowiekiem. Patrząc na moje dzieciństwo i na to co było dalej jestem ABSOLUTNIE PRZECIWNA zmianie płci u dziecka.
    Mama Bartka, który był Zosią: Ja nie chcę jego zmieniać !!!
  • @roux 21:44:08
    Nie znam stanu na dzień dzisiejszy w Polsce
    E-recepty od 1 stycznia 2020: rząd, hakerzy i służby
  • @interesariusz z PL 23:53:34
    Chyba nie do końca tak może być. Znam przypadek kiedy znając historię choroby wszystko zaczęto od początku, nawet podstawowe badania były powtarzane.

    Wydaje mi się, że przy obecnej komputeryzacji będzie wdrożony jakiś system. Tylko, oby miał jak najmniej chorób wieku niemowlęcego.
    E-recepty od 1 stycznia 2020: rząd, hakerzy i służby
  • Wydaje mi się, że już to jest
    W województwie śląskim od czasów AWS mają karty (takie ja do bankomatu). Ta karta służy do rejestracji pacjenta. Ludzie sobie to chwalili, bowiem zamiast książeczki zdrowia, która była nieporęczna taką kartę można było zawsze mieć przy sobie. Koleżanka opowiadała mi, że będąc na wizycie u ginekologa pan doktor sprawdził, że nie zrobiła mammografii w przewidzianym terminie i podał jej datę ostatniej mammografii. A ona była zrobiona w niezależnym ośrodku 100 km od tego gabinetu.

    U dentysty dowiedziała się, że wykonane zabiegi na jej zębach wprowadza do jej kartoteki. A to jest porą nocną przesyłane na serwer Śląskiej Kasy Chorych. Taki system zapobiega wyłudzeniom. Czy dalej tak jest nie wiem, tak było za czasów kiedy rządziła AWS.
    E-recepty od 1 stycznia 2020: rząd, hakerzy i służby
  • @Pedant 22:56:57
    Nie zmyślam, tylko podaję to, co usłyszałam.

    Zebranie Komisji Krajowej to liczba około 100 osób z różnych regionów. To gremium zajmuje się różnymi sprawami, między innymi może opiniować ustawy, bowiem jest związkiem reprezentującym pracowników z całego kraju i różnych branż. Zadaje się pytania, też skierowane do przewodniczącego w tym względzie. A trzeba odpowiadać merytorycznie.

    Rola związku zawodowego znacząco się zmieniła od 1989 roku, nastąpiła praca typowo związkowa. Zupełnie inaczej niż w czasach I. Solidarności z 1980 roku.
    TWORKI - czy jest ktoś na dyżurze?
  • @57KerenOr 19:20:38
    Bo ja jestem łagodna lamparcica!!!

    Ja u Ciebie widzę nadinterpretację słów Bożych z Biblii.

    Gdzie w Biblii jest napisane, że papieża powołał demon ciemności?

    Ty interpretujesz Biblię do jakiś swoich celów i to mnie niepokoi.
    1 MAJA 2011 – DIABELSKA SPRAWA!

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY